Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

kto zna mit o syzyfie??

Autor: Jaroo22312, 2011-02-23 21:34:57
Dodaj do:
kto zna mit o syzyfie??

Rozwiązania (6)

Autor: Vectra
1
dodano: 2011-02-23 22:21:37
Syzyf był królem Koryntu. Był ulubieńcem bogów, z tego powodu często bywał na górze Olimp. Pewnego razu, gdy wrócił z góry bogów, wydał huczną ucztę. Na niej zdradził boską tajemnicę. Drogo go to kosztowało – zapłacił życiem. Syzyf nie chciał wyjawić tajemnicy, ale jak to zrobił, musiał bronić się przed boską karą. Ułożył plan. Gdy leżał na łożu śmierci, prosił żonę, by nie urządzała pogrzebu i nie dawała mu obola.
Gdy trafił do podziemi, nie miał czym zapłacić za przeprawę Styksem. Żalił się na złą żonę, która nie pogrzebała go. Jego jęki dobiegły Hadesa. On znał
Syzyfa i zaprosił go do siebie, by wysłuchać skarg. Syzyf opowiedział władcy o swej żonie. Hades ulitował się nad królem i wysłał go na Ziemię pod opieką Tanatosa.
Gdy dotarli na Ziemię, Syzyf poszedł swojego pałacu. Tam kazał związać „opiekuna”, z którym przybył. Tanatos został strącony do lochów skąd nie mógł zabijać ludzi. Trwało to kilka lat. Po jakimś czasie Hades zauważył, że ludzie nie przybywają do Tartaru. Przypomniał sobie, że dawno nie spotkał Tanatosa i Syzyfa. Kazał przeszukać wszystkie zakamarki Hadesu. Zbiegów tam nie było. Posłał Hermesa, aby przeszukał Ziemię.
Posłaniec znalazł Syzyfa na tarasie, kiedy ucztował ze swoim dworem, następnie Hermes udał się do lochu, by uwolnić Tanatosa. Bóg śmierci, kiedy wydostał się z lochów, zabił ludzi którzy znajdowali się w pałacu. Jego gniew sprawił, że umarło wiele więcej ludzi niż powinno.
Syzyf za swój postępek został ukarany – musiał wnosić głaz na górę. Gdy dochodził do szczytu, głaz spadał i tak to trwało wieczność. Syzyf po dziś dzień odbywa karę.
Autor: gabrysia xdd
5
dodano: 2011-03-04 20:24:26
Syzyf był mitycznym władcą Koryntu, jego królestwo było piękne, posiadał urodzajne ziemie i piękne porty. Jego życie przypomniało sielankę. Król miał wszystko, czego można pragnąć, oprócz królestwa, które było okazałe i wiodło swój spokojny żywot, cieszył się nadzwyczajną sympatią bogów. Olimpijczycy chętnie widzieli go w swoim gronie. Sam Zeus często zapraszał go na uczty do swojego pałacu. Bogowie greccy pili specjalny nektar, który był serum wiecznej młodości. To dzięki temu specyfikowi, mogli zachować piękno i młodość na zawsze, on tez dawał mu nieśmiertelność. Syzyf, często obecny na boskich ucztach, również kosztował wspaniałego nektaru o cudownej mocy, dzięki czemu jego ciało i umysł zachowywały młodzieńczą rześkość i kondycję. Czegóż mógł chcieć więcej? Wrogowie nie zagrażali Koryntowi, z reszta sława Syzyfa i jego zażyłości z bogami była szeroka i żaden ziemski władca nie odważyłby się zaatakować królestwa tak strzeżonego przez boską opatrzność. Tak więc król Koryntu wiódł sobie sielskie życie wypełnione ucztami i innymi przyjemnościami, nie brakowało mu niczego i był chyba najszczęśliwszym z ludzi.
Autor: gabrysia xdd
5
dodano: 2011-03-04 20:24:26
Syzyf był mitycznym władcą Koryntu, jego królestwo było piękne, posiadał urodzajne ziemie i piękne porty. Jego życie przypomniało sielankę. Król miał wszystko, czego można pragnąć, oprócz królestwa, które było okazałe i wiodło swój spokojny żywot, cieszył się nadzwyczajną sympatią bogów. Olimpijczycy chętnie widzieli go w swoim gronie. Sam Zeus często zapraszał go na uczty do swojego pałacu. Bogowie greccy pili specjalny nektar, który był serum wiecznej młodości. To dzięki temu specyfikowi, mogli zachować piękno i młodość na zawsze, on tez dawał mu nieśmiertelność. Syzyf, często obecny na boskich ucztach, również kosztował wspaniałego nektaru o cudownej mocy, dzięki czemu jego ciało i umysł zachowywały młodzieńczą rześkość i kondycję. Czegóż mógł chcieć więcej? Wrogowie nie zagrażali Koryntowi, z reszta sława Syzyfa i jego zażyłości z bogami była szeroka i żaden ziemski władca nie odważyłby się zaatakować królestwa tak strzeżonego przez boską opatrzność. Tak więc król Koryntu wiódł sobie sielskie życie wypełnione ucztami i innymi przyjemnościami, nie brakowało mu niczego i był chyba najszczęśliwszym z ludzi.
Autor: gabrysia xdd
5
dodano: 2011-03-04 20:25:48
Mit o Syzyfie opowiada nam o życiu króla Koryntu - Syzyfa. Był on znanym, zamożnym człowiekiem, który wiódł szczęśliwe życie mając u boku swą żonę, a także żyjąc w przyjaźni z bogami.
Często odwiedzał ich na Olimpie i napełniał swoje ciało cudownym nektarem i ambrozją.

Syzyf miał jednak jedną wadę, strasznie pociągały go plotki, nieustannie powtarzał to co usłyszał, oraz rozmawiał o sekretach bogów podczas ich nieobecności.



Bogom to nie odpowiadało, jednak dzięki temu że król Koryntu był ulubieńcem Zeusa przymykali na to oczy i obracali plotki w żarty.

Jednak pewnego dnia Syzyf przesadził i jak zwykle bezwiednie rozpowiedział tajemnicę samego władcy Olimpu czyli Zeusa. Bogowie byli oburzeni i rozgniewani.
Ich gniew był tak silny że postanowili skazać Syzyfa na śmierć.
Jednak król Koryntu był przebiegły i domyślił się że spotka go tak sroga kara, więc poprosił swą żonę aby nie odprawiała mu pogrzebu i nie dawała do ust obola, który umożliwiał przejście na drugą stronę Styksu.

Gdy dosięgnęła go śmierć trafił do świata podziemnego, a tam- realizując dalszą część swego planu wydawał straszne głosy niesamowitej rozpaczy i cierpienia.

Jego jęki usłyszeli bogowie i litując się nad nim pozwolili mu powrócić do świata żywych, gdzie miał przekonać swą żonę do odprawienia mu godnego pogrzebu. W drodze towarzyszył mu bóg śmierci Tanatos, jednak sprytny Syzyf uwięził go w lochach a sam zaczął prowadzić szczęśliwe i beztroskie życie.

Po zniewoleniu boga śmierci wszyscy ludzie wiedli wspaniałe życie ponieważ nikt w nie trafiał do świata podziemnego. Lecz pewnego dnia Hades- król podziemia zorientował się że Syzyf nie powrócił do świata zmarłych, wówczas wysłano Hermesa aby odnalazł złoczyńcę.

Posłaniec szybko zorientował się, że Syzyf przechytrzył bogów, uwięził Tanatosa a sam żył pełnią życia.

W niedługim czasie odnalazł zniewolonego bożka i uwolnił go. Tanatos natychmiast wysłał do świata umarłych sporą część ludzi, którzy mieli umrzeć w przeciągu tych lat gdy on był zniewolony.
A Syzyf został ukarany ciężką, żmudną i powtarzającą się pracą, a mianowicie miał za zadanie wtoczyć ogromny głaz na wielką, stromą górę .

Za każdy razem gdy już był przy samym szczycie głaz staczał się na dół a Syzyf cierpiąc męczarnie ponownie wtaczał go pod górę.

Autor: gabrysia xdd
5
dodano: 2011-03-04 20:25:50
Mit o Syzyfie opowiada nam o życiu króla Koryntu - Syzyfa. Był on znanym, zamożnym człowiekiem, który wiódł szczęśliwe życie mając u boku swą żonę, a także żyjąc w przyjaźni z bogami.
Często odwiedzał ich na Olimpie i napełniał swoje ciało cudownym nektarem i ambrozją.

Syzyf miał jednak jedną wadę, strasznie pociągały go plotki, nieustannie powtarzał to co usłyszał, oraz rozmawiał o sekretach bogów podczas ich nieobecności.



Bogom to nie odpowiadało, jednak dzięki temu że król Koryntu był ulubieńcem Zeusa przymykali na to oczy i obracali plotki w żarty.

Jednak pewnego dnia Syzyf przesadził i jak zwykle bezwiednie rozpowiedział tajemnicę samego władcy Olimpu czyli Zeusa. Bogowie byli oburzeni i rozgniewani.
Ich gniew był tak silny że postanowili skazać Syzyfa na śmierć.
Jednak król Koryntu był przebiegły i domyślił się że spotka go tak sroga kara, więc poprosił swą żonę aby nie odprawiała mu pogrzebu i nie dawała do ust obola, który umożliwiał przejście na drugą stronę Styksu.

Gdy dosięgnęła go śmierć trafił do świata podziemnego, a tam- realizując dalszą część swego planu wydawał straszne głosy niesamowitej rozpaczy i cierpienia.

Jego jęki usłyszeli bogowie i litując się nad nim pozwolili mu powrócić do świata żywych, gdzie miał przekonać swą żonę do odprawienia mu godnego pogrzebu. W drodze towarzyszył mu bóg śmierci Tanatos, jednak sprytny Syzyf uwięził go w lochach a sam zaczął prowadzić szczęśliwe i beztroskie życie.

Po zniewoleniu boga śmierci wszyscy ludzie wiedli wspaniałe życie ponieważ nikt w nie trafiał do świata podziemnego. Lecz pewnego dnia Hades- król podziemia zorientował się że Syzyf nie powrócił do świata zmarłych, wówczas wysłano Hermesa aby odnalazł złoczyńcę.

Posłaniec szybko zorientował się, że Syzyf przechytrzył bogów, uwięził Tanatosa a sam żył pełnią życia.

W niedługim czasie odnalazł zniewolonego bożka i uwolnił go. Tanatos natychmiast wysłał do świata umarłych sporą część ludzi, którzy mieli umrzeć w przeciągu tych lat gdy on był zniewolony.
A Syzyf został ukarany ciężką, żmudną i powtarzającą się pracą, a mianowicie miał za zadanie wtoczyć ogromny głaz na wielką, stromą górę .

Za każdy razem gdy już był przy samym szczycie głaz staczał się na dół a Syzyf cierpiąc męczarnie ponownie wtaczał go pod górę.

Autor: grazia2702
22
dodano: 2011-03-06 19:28:15
Syzyf był mitycznym władcą Koryntu, jego królestwo było piękne, posiadał urodzajne ziemie i piękne porty. Jego życie przypomniało sielankę. Król miał wszystko, czego można pragnąć, oprócz królestwa, które było okazałe i wiodło swój spokojny żywot, cieszył się nadzwyczajną sympatią bogów. Olimpijczycy chętnie widzieli go w swoim gronie. Sam Zeus często zapraszał go na uczty do swojego pałacu. Bogowie greccy pili specjalny nektar, który był serum wiecznej młodości. To dzięki temu specyfikowi, mogli zachować piękno i młodość na zawsze, on tez dawał mu nieśmiertelność. Syzyf, często obecny na boskich ucztach, również kosztował wspaniałego nektaru o cudownej mocy, dzięki czemu jego ciało i umysł zachowywały młodzieńczą rześkość i kondycję. Czegóż mógł chcieć więcej? Wrogowie nie zagrażali Koryntowi, z reszta sława Syzyfa i jego zażyłości z bogami była szeroka i żaden ziemski władca nie odważyłby się zaatakować królestwa tak strzeżonego przez boską opatrzność. Tak więc król Koryntu wiódł sobie sielskie życie wypełnione ucztami i innymi przyjemnościami, nie brakowało mu niczego i był chyba najszczęśliwszym z ludzi.
Dodaj rozwiązanie
AEGEE - Logo

Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek